JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 26-08-2016 13:27:17,
odsłon: 836
PL
Pamięci Sługi Bożego O. Józefa Palewskiego, rodaka limanowskiego, cz.3
Pamięci Sługi Bożego O. Józefa Palewskiego, redemptorysty, rodaka limanowskiego, kandydata na ołtarze, w 72. rocznicę męczeńskiej śmierci w Powstaniu Warszawskim część III

   Sługa Boży O. Józef Palewski urodził się 22 marca 1867 roku w Starej Wsi koło Limanowej (Podjabłoniec Starowiejski, obecnie w granicach miasta Limanowa, ul. Wiejska) w rodzinie chłopskiej Pałków z Pagórka (nazwa starowiejskiego osiedla, nr domu 59) jako syn Franciszka Pałki i Agnieszki z Postrożnych. Walenty Gawron, syn Jana Gawrona, wójta gminy Stara Wieś (wsi rozległej w owe czasy, liczącej ponad 3.000 ha), którego rodzina sąsiadowała z Pałkami, tak pisze we wspomnieniach:„Jego rodzice tam gospodarzyli na 15 morgach kamienistej ziemi. Czytać ani pisać nie umieli. Ojciec ożenił się mając 18 lat, tj. w roku 1848, w tym czasie, gdy pańszczyzna została zniesiona i nastąpiło uwłaszczenie. Wychowywali 6 synów i tyle samo córek. Wszystkie ich dzieci uczęszczały do szkoły ludowej w Limanowej, gdzie uczył Stanisław Chudzicki i organista Michał Kapturkiewicz. Ojciec Franciszek dwóch synów oddał do rzemiosła krawieckiego, dwóch: Jana i Michała pozostawił na roli, zaś dwóch: Franciszka i Józefa posłał do gimnazjum w Nowym Sączu, aby po jego ukończeniu udali się do Seminarium Duchownego w Tarnowie i zostali kapłanami.”W 1886 roku Józef Pałka wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie, gdzie 14 czerwca 1890 roku przyjął święcenia kapłańskie , a następnie udał się jako wikariusz do parafii Bochnia, do pracy duszpasterskiej. Walenty Gawron wspomina dalej: „W 1888 roku odbyły się prymicje ks. Franciszka Pałki. Jak słyszałem z opowiadań starszych ludzi, uroczystość ta była bardzo huczna. Sproszono wiele osób. Wszyscy cieszyli się, a niektórzy zazdrościli Pałkom, że ich spotkało takie błogosławieństwo Boże. W dwa lata później, tj. w 1890 roku, odbyły się skromne prymicje młodszego syna Pałków, ks. Józefa, który poźniej zmienił swoje nazwisko na Palewski. Po kilku latach pracy kapłańskiej w diecezji tarnowskiej, chcąc służyć ludziom w szerszym zakresie, wstąpił do Zgromadzenia OO. Redemptorystów w Mościskach.” W nocie biograficznej zamieszczonej w książce: „Pamiętamy Was... Pamięci 30 redemptorystów zamordowanych w Powstaniu Warszawskim” (Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej „Bernardinum”, 2000 rok) czytamy: „Uzyskawszy zgodę swojego ordynariusza biskupa Łobosa, poprosił o. Janečka o przyjęcie go do Zgromadzenia Ojców Redemptorystów. Nowicjat rozpoczął w Eggenburgu 25 listopada 1892 roku i już 2 sierpnia 1893 roku złożył śluby zakonne.Wiedeński prowincjał o. Hamerle wysoko cenił jego wszechstronne umiejętności. Po powrocie do Polski, chętnie podejmował różnego rodzaju obowiązki w powstającej prowincji polskiej. W latach 1893-1907 był dyrektorem juwenatu. Jako rektor w Tuchowie w latach 1901-1904 rozpoczął starania o koronację cudownego obrazu Matki Bożej i zaczął wydawać czasopismo „Chorągiew Maryi” . Redagował tenże poczytny szczególonie wśród ludu miesięcznik aż do 1917 roku. W 1895 roku redemptoryści otworzyli własne seminarium w Mościskach, a O. J.Palewski został jego pierwszym dyrektorem. Był niestrudzonym propagatorem kultu Matki Bożej Tuchowskiej i doprowadził jako rektor klasztoru w Tuchowie do koronacji Cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej 2 października 1904 roku. Wspomniany wcześniej Walenty Gawron szczegółowo opisuje pracę misyjną naszego krajana: „O. Józef Palewski na misje wyjeżdżał do byłego zaboru pruskiego, na Pomorze, Górny Śląsk i w Poznańskie, gdzie lud podnosił na duchu dla utrzymania nie tylko wiary katolickiej, ale także narodowości polskiej. Gdy Stolicę Archidiecezji Lwowskiej objął ks. arcybiskup Józef Bilczewski, z powodu braku polskich kapłanów teren powierzony jego pieczy był mocno zaniedbany pod względem religijnym i narodowym. Ludność masowo ulegała wynaradawaniu i przechodziła na prawosławie. Ksiądz arcybiskup postanowił temu zaradzić przez sprowadzenie misjonarzy. Na pierwszy ogień poszli redemptoryści z O. J. Palewskim na czele. Ten w naukach przypominał tamtejszym mieszkańcom obowiązek wierności religii rzymsko-katolickiej i polskości. To dawało pomyślny skutek. Minął wiek XIX, a na widownię dziejów wstąpił XX. Miał on dać wolność naszej Ojczyźnie. Na początku Rosja po klęsce w wojnie z Japonią na Dalekim Wschodzie i rewolucji u siebie w 1905 roku musiała poczynić ulgi w sprawach narodowościowych i wyznaniowych, z których skorzystali Polacy. Administrator apostolski diecezji mohylewskiej ks. Stefan Denisiewicz postanowił wtedy zorganizować misje na Syberii, zwłaszcza tam, gdzie były skupiska Polaków, dawnych zesłańców. Na czele tej akcji kaznodziejskiej stanęli znani redemptoryści: O. J.Palewski z Mościsk, O. Nuckowski z Podgórza i O. Bohosiewicz z Warszawy. Przeprowadzone misje miały wielką wagę dla polskiej sprawy narodowej. Przypomniały wygnańcom łączność z krajem Ojczystym, zachęciły do utrzymania wiary oraz wzbudziły otuchę, że Polska nigdy nie zaginie, gdy ma takich synów, którzy na wysłuchanie nauk misyjnych potrafili prezybywać z miejscowości odległych nieraz do 100 wiorst. Mimo braku na miejscu posługi duchowej, wśród obcych narodowo i wyznaniowo mieszkańców, zachowali drogą ich sercom wiarę przodków i nie zapomnieli języka ojczystego. Sprawozdanie z przebiegu misji na Syberii, którego autorem był O. Józef Palewski, redemptoryści ogłosili bezimiennie w wydawanym przez siebie pisemku „Chorągiew Marii”. W tym artykule przytoczyli sporo interesujących szczegółow, zwłaszcza o ilości katolików i Polaków na Syberii. Chwalili też kulturę naszych zesłanych rodaków, jaką z Kraju wynieśli na Syberię. Tamtejsze narody nauczyli wielu sprawności, co w rozmowach z misjonarzami tubylcy z wdzięcznością podkreślali.” Te pionierskie na owe czasy i okoliczności misje zasługują na szerszą relację. Zatem starania o przeprowadzenie misji przez redemptorystów poczynili wspólnie: administrator archidiecezji mohylewskiej (rozległe tereny Syberii wchodziły w jej skład), urzędujący na stałe w Petersburgu ks. Stefan Denisewicz oraz ks. abp. warszawski Wincenty Popiel. Misjonarze: O. Władysław Bohosiewicz, O. Marcin Nuckowski i O. Józef Palewski opuścili Warszawę 27 maja 1908 roku, by przez cztery miesiące – pokonując szlak misyjny przez całą Syberię aż do Władywostoku przeważnie koleją transsyberyjską – głosić nauki misyjne w następujących miastach: Czelabińsk, Jekaterynburg, Tobolsk, Omsk, Tomsk, Krasnojarsk, Irkuck, Czyta, Charbin, Władywostok. Niektóre odcinki misjonarze pokonywali transportem rzecznym. Dla zamieszkałych Syberię Niemców wyznania katolickiego O. J.Palewski głosił kazania w języku niemieckim. Nauk misyjnych wysłuchało ponad 12 tysięcy katolików różnych narodowości, z tego ponad 8 tysięcy przyjęło sakramenty (wielu po raz pierwszy). Polscy misjonarze wyjechali z Władywostoku 13 września 1908 roku, udając się w drogę powrotną szlakiem kolei transsyberyjskiej. Zatrzymali się na krótko w Moskwie, by w kościele Św. Piotra i Pawła odprawić mszę świętą, i 6 pażdziernika byli już w Warszawie. Walenty Gawron szczegółowo relacjonuje kolejne misje redemptorystów: „Ojciec Józef Palewski potem zwrócił jeszcze uwagę na naszych zaniedbanych braci na Orawie. Ich przodkowie w XVII wieku na tamtejsze pustacie góralskie przybyli z Żywiecczyzny. Pozostając tu bez opieki, wynarodowili się na rzecz kulturalnie niżej stojących Słowaków, gdyż w kościele słyszeli tylko język słowacki, a w urzędach i wojsku – węgierski. Użycie języka polskiego ograniczało się do ścian domowych. Mimo to wysiłki patriotycznych jednostek, jak księży Machayów z Jabłonki i Styrczuli z Orawki pomału tak wpłynęły na uświadomienie narodowe, że przy spisie w 1910 roku 17 tys. ludzi w tym zakątku podało przynależność do narodowości polskiej. W marcu i kwietniu 1914 roku redemptoryści, a wśród nich O. J.Palewski, przybyli na Orawę i urządzali misje kolejno we wszystkich parafiach. Głosili słowo Boże po polsku. Tym sposobem wzbudzali w miejscowej ludności poczucie narodowe i nawoływali do trzymania się naszej wiary. Był to już czas gorący. Wypadki polityczne zwiastowały zbliżającą się zawieruchę dziejową. Z końcem lipca 1914 roku została rozpętana I wojna światowa. Jej skutkiem - po czteroletnich zmaganiach się stron - jesień 1918 roku nam Polakom przyniosła niepodległość. Wtedy O. Józef Palewski, przybywszy w odwiedziny do swojej rodziny, okazywał wielką radość z odzyskanej wolności”. W kolejnych latach pracował w następujących klasztorach: Kraków (1909-1917), Lublin (1917-1918), Warszawa (1918), Mościska (1918-1921), Tuchów (1921-1923), Kościan (1923-1924), Warszawa (1924-1929), Mościska (1929-1934), Zamość (1934), Warszawa (1934-1944). Nadal brał udział w misjach parafialnych i pełnił różne funkcje w zgromadzeniu zakonnym ojców redemptorystów. W roku 1937 wydał broszurę "O. Bernard Łubieński jako apostoł nabożeństwa do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy". Szczególnie bogaty jest dorobek O. J.Palewskiego jako tłumacza (z języka włoskiego na polski) dzieł ascetycznych, w tym dzieł Świętego Alfonsa Marii de Liguori (1696 – 1787), włoskiego kaznodziei i poety, doktora Kościoła, założyciela zakonu redemptorystów. Latem 1940 roku O. J.Palewski przybył do Limanowej na skromny jubileusz święceń kapłańskich, by u stóp Matki Boskiej Limanowskiej dziękować za pięćdziesiąt lat kapłaństwa. Był to jego ostatni pobyt w rodzinnych stronach, niejako pożegnanie z rodziną, parafią i z Panią Limanowską. Garść wspomnień dotyczących tego jubileuszu, mającego miejsce w tragicznym okresie okupacji niemieckiej, przytoczę w następnej części. O.Józef Palewski, z rodu Pałków ze Starej Wsi – Pagórka koło Limanowej, poniósł męczeńską śmierć 6 sierpnia 1944 roku, rozstrzelany przez niemieckich oprawców – w grupie trzydziestu współbraci zakonnych redemptorystów - na placu przed fabryką Kirchmayera i Marczewskiego przy ul.Wolskiej w Warszawie. Gwoli przypomnienia, liczba ofiar Rzezi Woli szacowana jest na 65 tysięcy pomordowanych Polaków. Kurhan z Pomnikiem „Polegli Niepokonani” na Cmentarzu Powstańców Warszawy przy ul.Wolskiej kryje 12 ton prochów ludzkich.
Dziękuję Panu Wincentemu Gawronowi za udostępnienie materiałów z rodzinnego archiwum oraz za cenne wskazówki dotyczące życia i posługi kapłańskiej Sługi Bożego O. Józefa Palewskiego. Bibliografia u autora.


Marek Sukiennik

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem