JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 12-11-2016 12:31:48,
odsłon: 363
PL
„Nikt nam wolności nie dał, ale my sami ją wywalczyliśmy” - Święto Niepodległości 11 Listopada 2016
Salwy armatnie, wypuszczenie tysiąca balonów w barwach narodowych, bigos wprost z kuchni polowej czy inscenizacja wjazdu Komendanta Józefa Piłsudskiego do Limanowej ...

To tylko część atrakcji, które czekały na zebranych mieszkańców, wspólnie świętujących 98 rocznicę odzyskania niepodległości.

 

Uroczystości rozpoczęły się na płycie limanowskiego rynku o godzinie 10:30, gdzie wraz z mieszkańcami zebrali się przedstawiciele lokalnych władz i instytucji. W obchodach udział wzięli także członkowie grupy rekonstrukcyjnej Limanowskiego Stowarzyszenia Historii Ożywionej Jabłoniec 1914, rekonstruktorzy z Grupy Konnej Rekonstrukcji Historycznej w barwach I pułku Ułanów Krechowieckich, członkowie Związku Strzeleckiego „Strzelec”, drużyny harcerskie z ZSS nr 1 w Limanowej, Stowarzyszenie „Kasztanka” z Laskowej oraz poczty sztandarowe. Uroczystość prowadził, doskonale znany limanowianom, Marian Wójtowicz.

 

Na początku, do zgromadzonych, przemówił burmistrz miasta Limanowa, Władysław Bieda. W przemówieniu, odniósł się on do ofiary „naszych ojców i praojców”, dzięki których ofierze, możemy teraz żyć w niepodległej Polsce.

 

Po przemowie, odbyła się inscenizacja wjazdu Komendanta Józefa Piłsudskiego, przygotowana przez Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914. Jak co roku, Komendant (w tej roli, Adam Lachcik) wraz z adiutantami dokonał inspekcji oddziałów. „ Mamy dziś wielkie święto narodu. Święto radości, po długiej, ciężkiej nocy cierpień. Nikt nam wolności nie dał, nikt nie wywalczył wolnej Rzeczpospolitej, ale my sami, własnym trudem. Może czasem zazdrościmy Francuzom, Niemcom czy Amerykanom, że ich imię nie jest związane z takim kosztem historii, że łatwiej jest im być wolnymi, podczas gdy nasza wolność tak wiele kosztuje. Ale to co kosztuje, stanowi właśnie wartość. Nie pragnijmy Polski, która nic by nas nie kosztowała ” - mówił Adam Lachcik do zgromadzonych na limanowskim rynku. Po odczytanym apelu poległych, rozległa się salwa armatnia. Wartę przy dziale pełnili sami jej wykonawcy, czyli Państwo Ardeccy z Pisarzowej. Na koniec, wypuszczono w niebo tysiąc biało-czerwonych balonów, po czym wszyscy w kolumnie udali się pod Pomnik Nieznanego Żołnierza, znajdujący się przy ulicy Matki Boskiej Bolesnej. Po wspólnej modlitwie i złożeniu kwiatów, zebrani udali się do limanowskiej bazyliki na mszę świętą. Po uroczystościach, wszyscy znów zgromadzili się na płycie rynku, gdzie mogli ogrzać się przy bigosie oraz herbacie.

 

Listopad to miesiąc, który szczególnie jednoczy nas, Polaków. 1 listopada gromadzimy zarówno się nad grobami naszych bliskich jak i żołnierzy, którzy przelali krew za naszą wolność. Gromadzimy się by świadczyć o naszej pamięci oraz wdzięczności. Dziś, mimo podniosłego charakteru uroczystości, pamiętajmy o tych, którzy zapłacili najwyższą cenę za niepodległość. I nie mówię tylko o legionistach – pamiętajmy również o powstańcach listopadowych i styczniowych, żołnierzach walczących podczas wojny polsko - bolszewickiej, poległych w kampanii wrześniowej, walczących ramię w ramię z aliantami ale również o tych represjonowanych i mordowanych po wojnie. Zarówno w tych dniach, jak i przez cały rok, miejmy w pamięci słowa Komendanta Józefa Piłsudskiego: „Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

 

Tekst: Łukasz Zoń
Fotografie: Maciek Sukiennik

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem