JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 23-01-2019 19:33:11,
odsłon: 116
PL
Ksiądz Stanisław Stanisz, rodak limanowski, więzień KZ Dachau, męczennik za wiarę i Ojczyznę.
Autorem artykułu jest Pan Jan Dutka z Moczarek (Sowliny), zam. ul. Moczarki 76, 34-600 Limanowa (adres do ewent. korespondencji, udostępniony za zgodą i na życzenie autora).

   W Sowlinach nikt już prawie nie wie, że z tej miejscowości wywodzi się kapłan, który poniósł śmierć męczeńską w niemieckim hitlerowskim obozie zagłady w Dachau. Pamięć o nim już dawno porosła mchem, dom rodzinny uniosła trąba powietrzna, a jego zwłoki pochłonęła paszcza krematorium.

Z wielkim trudem wydobywam więc te fakty z mroków przeszłości.

   Ksiądz Stanisław Stanisz urodził się w Sowlinach, w powiecie limanowskim, w tzw. Zarębkach (osiedle), 27 grudnia 1877 roku, z drugiego małżeństwa Sebastiana Stanisza. Jego matką była Maria z domu Sułkowska zamieszkała w sąsiednim przysiółku Sowlin na tak zwanym „Dziołku”. Z powodu ubóstwa rodziców, a były to czasy pomoru w Galicji, naukę rozpoczął dopiero w dwunastym roku życia. Była to nauka w szkole powszechnej parafialnej, najpierw cztero -, a potem już sześcioklasowej w Limanowej. Po jej ukończeniu kształcił się w zakresie średnim w gimnazjum w Nowym Sączu i Krakowie. Studiował filozofię i teologię w Instytucie OO. Dominikanów w Krakowie, gdzie jako brat zakonny przywdział biały habit i przybrał imię zakonne Ojciec Norbert.

 

 

Stanisław Stanisz u oo. Dominikanów jako o. Norbert. Z archiwum rodzinnego Pana Jana Dutki.

 

   Od roku 1905 dalsze studia filozoficzne i teologiczne kontynuował w Instytucie oo. Dominikanów we Lwowie. Ksiądz Stanisław Stanisz był bardzo uparty i zdeterminowany w dążeniu do stanu kapłańskiego i dopiął swego. Konsekwentnie dążył do wyznaczonego przez siebie celu. Nauki teologiczne ukończył w seminarium Świętego Franciszka Salezego pod Milwaukee w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Tutaj zwrócił na niego uwagę biskup Fox z diecezji Green Bay, po przedstawieniu go przez O. Josepha Hemmera, jego nauczyciela z seminarium, i przyjmuje go do swojej diecezji. Były „Father” zakonny Stanisław Stanisz przyjmuje święcenia kapłańskie w Katedrze Świętego Franciszka Ksawerego (diecezja Green Bay), z rąk tegoż rzymsko – katolickiego biskupa Foxa 12 czerwca 1912 roku, w 35 roku życia, i podejmuje pracę duszpasterską diecezjalną. Praca ta, na ówczesne warunki i położenie geograficzne, miała charakter misyjny, i była kontynuacją dzieła wielkiego misjonarza Świętego Franciszka Ksawerego.

 

 

Krótki biogram księdza Stanisława Stanisza z archiwum diecezji Green Bay, USA.

 

   Jako młody kapłan „Reverend” przez 10 lat pracował jako duszpasterz w diecezji Green Bay w stanie Visconsin, w parafiach: Pine Grove, Holy Trinity Parish, 1912, West Kewanunee, 1915, Spruce, 1917, Torun (parafia pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny (Portage County), 1918-1919,  Plainfield (parafia pw. Św. Pawła), Wisconsin, 1920 – 1922. Chyba jednak sama Opatrzność Boża kierowała krokami tego wiecznego pielgrzyma tułacza, aby przygotować mu koronę męczeństwa.

 

 

Na fotografii powyżej prymicjant ksiądz Stanisław Stanisz z córką jego brata Jana. Rok 1912. Diecezja Green Bay, USA.

 

 

Jedna z nielicznych pamiątek po ks. Stanisławie Staniszu, tym cenniejsza, iż pochodzi zza oceanu i jest w języku polskim. Rewers obrazka z upamiętnieniem pierwszej Mszy Świętej odprawionej przez niego 23 czerwca 1912 roku w kościele Św. Wojciecha B. i M. w Whiting, w stanie Indiana, w hrabstwie Lake. Na uwagę zasługuje nienaganna polszczyzna i interpunkcja.

 

   W 1922 roku, w wieku 45 lat, powraca do Ojczyzny, i zostaje przyjęty do pracy duszpasterskiej w diecezji włocławskiej, która podówczas stawała się drugą stolicą Kościoła Katolickiego w Polsce. Odznaczał się gorliwością w pełnieniu obowiązków swego stanu, ale miał też i przeszkodę w pracy, gdyż nie znał warunków i metod duszpasterskich na ziemi polskiej z uwagi na długoletni pobyt za oceanem. Mianowany zostaje tymczasowo proboszczem w Dębach Szlacheckich, gdzie sprawuje ten urząd przez 6 lat, a z kolei na podobnej placówce w Młodojewie przez 4 lata. W 1932 roku wyznaczony zostaje na administratora parafii Chwalborzyce i pełni ten urząd również przez 6 lat. Od 1 kwietnia 1938 roku aż do 6 października 1941 roku był na takim samym stanowisku w Orlu.

 

 

I tu, w Orlu, zostaje aresztowany i pozbawiony wolności osobistej przez władze okupacyjne Niemiec jako niebezpieczny. Była to na szeroką skalę zakrojona akcja aresztowań księży z ziem północnej Polski byłego zaboru pruskiego. Przewieziony do obozu przejściowego, do klasztoru salezjańskiego w Lądzie nad Wartą koło Poznania, po trzech tygodniach trafia do obozu koncentracyjnego w Dachau. Osadzony zostaje na tzw. bloku Nr 28, którym był zwykle nieogrzewany barak z desek na betonowej podmurówce, i zapisany pod numerem obozowym 28050. Oznaczony zostaje symbolem „Schutzhäftling” (więzień polityczny, prewencyjny) - „Geistlicher”, to znaczy „duchowny pod ścisłą strażą”. Bloki Nr 28 i Nr 30 przeznaczone były przede wszystkim dla duchowieństwa, które z racji głoszonych zasad Ewangelii stanowiło zagrożenie i tamę dla obłąkanej zbrodniczej ideologii III Rzeszy. Trafiło tu wielu księży zakonnych i świeckich z terenu całej Polski, a szczególnie z diecezji włocławskiej. Obóz w Dachau był obozem śmierci, jednym z najcięższych niemieckich obozów koncentracyjnych w Europie. Ponieważ Niemcy pod koniec wojny skrzętnie niszczyli wszelkie ślady zbrodni i palili dokumenty, zachowała się tylko numeracja, jak się zdaje protokołów jego przesłuchań i tortur: 1/D 218 f, 2/H 540, 5/2264, 6/u, 8/2144.

   Ksiądz Stanisław Stanisz umiera z wycieńczenia – klimat, głód, ciężkie roboty, katorga, poniżenia – po 10 miesiącach pobytu w Dachau, 3 sierpnia 1942 roku, w wieku 65 lat, a jego ciało spalone w krematorium. Było to jeszcze na pół roku przed śmiercią błogosławionego biskupa Michała Kozala, sufragana włocławskiego, a jego przełożonego, który po aresztowaniu w 1939 roku we Włocławku i przejściowych obozach, również tutaj na terenie obozu w Dachau trwał na swoim „duszpasterskim posterunku”, już wcześniej, bo od 25 kwietnia 1941 roku przez 21 miesięcy, świecąc przykładem chrześcijańskiej pokory i męstwa, podnosząc na duchu współwięźniów, wlewając otuchę w serca księży, i na 13 izbie siódmego bloku szpitala obozowego poniósł śmierć męczeńską od zastrzyku z trucizną dnia 26 stycznia 1943 roku w wieku 50 lat. Ciało jego spalono w krematorium.

   Ale dusze sprawiedliwych są w ręku Boga! Zdało się oczom głupich, że pomarli, a oni śpią w pokoju!

 

Dokument z archiwum KZ Dachau. Pan Jan Dutka wykonał iście benedyktyńską pracę, prowadząc wieloletnią korespondencję z seminariami, zakonami, parafiami, diecezjami (w Polsce i USA), a także z archiwum KZ Dachau, w poszukiwaniu śladów po ks. Staniszu. Wiele dokumentów zostało zniszczonych podczas okupacji.

 

   Ksiądz Stanisław Stanisz zapisał się w pamięci mojej śp. Matki a jego kuzynki jako człowiek bardzo pobożny. Przyjaźnił się z księdzem prałatem Kazimierzem Łazarskim, proboszczem i budowniczym kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej, któremu pomagał podczas budowy kościoła w załatwianiu niektórych spraw, gdy jeszcze był w Ameryce. W rodzinnym domu swojej matki na ścianie wisiał obraz Świętej Rodziny, obecnie w moim domu czczony jako łaskawy. Tam też na lipie otaczana była czcią prastara figurka Matki Bożej Bolesnej, pierwotna kopia łaskami słynącej Piety Limanowskiej, koronowanej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Odprawiając mszę świętą w limanowskim kościele, przebywał u swojej rodziny Staniszów na tzw. „Folwarku”, w zachowanym do tej pory folwarcznym budynku przy rogu obecnej ulicy Ceglarskiej.

   Pani Rozalia Sikorska z domu Stanisz, urodzona w 1917 roku w Łososinie Górnej a zamieszkała obecnie w Nowym Sączu (ojciec jej męża był bratem generała Władysława Sikorskiego), pamiętała księdza Stanisława Stanisza z odwiedzin w swoim rodzinnym domu w Łososinie Górnej oraz z liturgii na pogrzebie swojego ojca Szczepana, który był bratem księdza. Na pytanie, dlaczego zabrano księdza do obozu koncentracyjnego odpowiedziała, że „Niemcy chcieli zrobić magazyn w kościele, a on nie pozwolił”.

 

Dokument z archiwum KZ Dachau z wykazem źródłowym. Niemcy, zacierając ślady zbrodni, zniszczyli większość dokumentacji. Nie zachowała się też fotografia obozowa ks. Stanisza.

 

   Ksiądz Stanisław Stanisz na odwrotnej stronie prymicyjnego obrazka wyraził swoje motto - magnificat: „Bogatych z niczym odprawił i nędznie rozprószył”. Co się przekłada na język duchowy: „Ubogich w dobra spanoszył”. A dobrami tymi to święte kapłaństwo i korona męczeństwa na wyżynach niebieskich.

 

                                                                                                                                                                                                                                                           Autor: Jan Dutka z Moczarek, krewny księdza (Matka ks. Stanisława Stanisza – Maria Sułkowska – była siostrą naszego dziadka Antoniego Sułkowskiego z Dziołku, czyli ks. Stanisz był kuzynem naszej mamy- rel. Jana Dutki)

Bibliografia u autora. Fotografie i dokumenty zamieszczone w artykule (za wyjątkiem opisanych inaczej) pochodzą z rodzinnego archiwum Pana Jana Dutki.

 

Więcej o KZ Dachau tutaj:

https://www.pmk-muenchen.de/polskie-miejsca-pamieci/22-polskie-miejsca-pamieci/189-polskie-miejsce-pamieci-1.html

 http://niedziela.pl/artykul/15472/KZ-Dachau---kaplanska-Golgota-Zachodu

Powyższy artykuł, w nieco innej formie i treści, został opublikowany w bezpłatnym dodatku (do tygodnika Źródło) „Z limanowskiej wieży” - Nr 35(408) Rok IX -  31 VIII 2003 r. W skróconej wersji został zamieszczony rok wcześniej w „Naszym Dzienniku” (13-14 lipca 2002 r.). Tenże artykuł z fotografią prymicyjną ks. Stanisza dostrzegł i przeczytał ksiądz biskup Roman Andrzejewski, sufragan diecezji włocławskiej, wieloletni przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa rolników, krajowy duszpasterz rolników (zmarł nagle w roku 2003). Postać księdza - męczennika z Dachau tak zaintrygowała śp. ks. bp Romana Andrzejewskiego, iż zaczął szukać wiadomości o nim wpierw w swoich zbiorach, a potem w Archiwum Diecezjalnym. Zaowocowało to artykułem zamieszczonym 11 sierpnia 2002 roku ( w sześćdziesiątą rocznicę śmierci kapłana) na łamach „Ładu Bożego” - Nr 32 (1003) ROK XLV Częstochowa Włocławek. Tenże niezwykle ciekawy artykuł opublikował także Tygodnik Katolicki „Niedziela” w wydaniu internetowym: http://niedziela.pl/artykul/7248/nd/Wspomnienie-o-ks-Stanislawie-Staniszu

Ksiądz biskup Roman Andrzejewski przytacza interesujące, nieznane nam, fakty z pracy duszpasterskiej w diecezji włocławskiej, jeszcze sprzed wojny, oraz podczas okupacji.

   Równie ciekawa relacja, wnosząca wiele szczegółowych informacji głównie z ostatnich dwóch lat „okupacyjnej” posługi ks. Stanisza jako proboszcza w Orlu, autorstwa ks. Tadeusza Szczepaniaka, proboszcza parafii Orle, ukazała się w „Naszych sprawach” Nr 4 (15) VII-VIII 2002, w dziale Historia – Ze starego albumu. Czytamy tam m.in.:

   „Ksiądz Stanisław Stanisz był proboszczem w Orlu w latach 1938- 1941. Pochodził z ubogiej rodziny z okolic Limanowej. Najpierw studiował o Ojców Dominikanów, a następnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i tam został kapłanem w 1912 r. w diecezji Green Bay w stanie Wisconsin.

   Po powrocie do kraju pracował w diecezji włocławskiej. W kwietniu 1938 r. został proboszczem w Orlu. Gdy wybuchła wojna, nie opuścił swoich parafian. Ogarniał swoją troską duszpasterską także wiernych z sąsiednich parafii (Bytonia i Mąkoszyna), których proboszczowie zostali rozstrzelani już na początku wojny. Tylko w niedzielę mógł odprawiać msze św. w kościele, w pozostałe zaś dni na plebanii. To była wojenna kaplica. Tu też udzielał sakramentów św. (chrztów, ślubów).

   Posiadając obywatelstwo amerykańskie odważnie przeciwstawiał się Niemcom w kazaniach, m.in. ostro protestował przeciw niszczeniu przez nich krzyży i figur. Został aresztowany 6 października 1942 r. Zabrał ze sobą brewiarz kapłański i rzeczy osobiste. Po chwili modlitwy w kościele został wywieziony z Orla furmanką przez 2 żandarmów. Tego dnia aresztowano jeszcze innych 112 kapłanów diecezji włocławskiej. Trafił wraz z nimi do Dachau, gdzie otrzymał numer 28050. Zmarł 3 sierpnia 1942 r. z wycieńczenia, a jego ciało spalono w krematorium. Przeżył 65 lat, w kapłaństwie 30 lat”.

   Naprawdę wzruszająca relacja świadcząca o szczególnych i niezwykłych  przymiotach charakteru naszego Rodaka. Pan Jan Dutka prowadził korespondencję z ks. proboszczem Tadeuszem Szczepaniakiem w sprawie upamiętnienia męczennika z Dachau. Z uwagi na to, iż zachowały się praktycznie tylko dwie (znane nam) fotografie ks. Stanisława Stanisza, my -   mieszkańcy Limanowej - zwracamy się z wielką prośbą do Czytelników z diecezji włocławskiej o kwerendę w rodzinnych albumach i udostępnienie fotografii ( z uroczystości chrzcielnych, pierwszokomunijnych, ślubnych, pogrzebowych, itp.) z podobizną księdza Stanisława Stanisza. Zeskanowane fotografie można przesłać na adres: jabloniec1914@gmail.com , ewentualnie drogą pocztową na adres Pana Jana Dutki, ul. Moczarki 76, 34- 600 Limanowa. Z góry dziękujemy staropolskim Bóg zapłać!

 

Dokument z archiwum KZ Dachau.

 

Wyciąg aktu zgonu ks. Stanisława Stanisza – z archiwum KZ Dachau.

 

   Krótką notę biograficzną ks. Stanisława Stanisza zamieścił w swojej książce pt. „PANI NASZA LIMANOWSKA” ks. Stanisław Wojcieszak. Wedle tego źródła ks. Stanisz powrócił do Ojczyzny w roku 1921.

 

 

Symboliczna mogiła ks. Stanisława Stanisza w starej części limanowskiego cmentarza parafialnego – staraniem Pana Jana Dutki z Moczarek.

 

 

Pan Jan Dutka - autor wspomnień o kuzynie swojej Mamy.

 

Na fotografii powyżej śp. Anna Dutka z domu Sułkowska (z Dziołku), kuzynka śp. ks. Stanisława Stanisza, matka autora artykułu Pana Jana Dutki.

 

Budowniczy limanowskiej świątyni śp. ks. prałat Kazimierz Łazarski.

 

 

 

 

Ujął w całość Marek Sukiennik

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem