JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 01-07-2018 12:48:39,
odsłon: 133
PL
Kazimierz Dutka ps. „Smutny” - więzień ubeckich katowni
„Polacy, wzywam do boju o wolność Ojczyzny. Obudźmy się z uśpienia. Do boju już czas”

 

Śp. Kazimierz Dutka „Smutny”

 

 

   Urodził się 9 lutego 1934 roku w Sowlinach jako syn Kazimierza Dutki i Anny z domu Sułkowskiej – rolników gospodarujących na sześciohektarowym gospodarstwie. Miał braci: Michała (urzędnika), Józefa (technika bud.), Jana (rolnika) i Marka (mgr inż. budownictwa, projektanta) oraz siostry Marię i Stanisławę (mgr ekonomii).  W rodzinie żywa była pamięć Jana Dutki, porucznika 2. Pułku Strzelców Podhalańskich, kawalera Virtuti Militari, poległego w obronie Lwowa i Kresów Wschodnich w 1919 roku oraz o księżach Józefie i Walentym Dutkach, proboszczach w Szczurowej i Piotrkowicach k.Tuchowa. Ks. Józef Dutka, budowniczy kościoła w Piotrkowicach, został skrytobójczo zamordowany w 1919 roku.

   W roku 1939 rozpoczął naukę w Szkole Powszechnej w Sowlinach. Nauka odbywała się w domu robotniczym z przerwami, ponieważ budynek został zamieniony na szpital. Po wojnie kontynuował naukę w szkole podstawowej. W latach 1945-1948 należał do 4. Drużyny Harcerzy im. Tadeusza Kościuszki, należącej do Hufca Harcerzy w Limanowej kierowanego przez hufcowego ks. Jana Rachwała. W okresie kiedy podjął nauke w liceum, jego ojciec zachorował i Kazimierz musiał zastąpić go jako głowa rodziny. Mimo trudnych warunków 5 czerwca 1951 roku ukończył naukę, zdając maturę.

   Nie udało mu się podjąć studiów. Rozpoczął pracę urzędnika w Sopockim Przedsiębiorstwie Budowlanym w Łososinie Górnej, równocześnie pracując na gospodarstwie. W tym samym czasie dokształcał się w zakresie historii Polski i pisał wiersze inspirowane prozą Marii Rodziewiczówny. 13 lutego 1952 roku napisał na maszynie i rozkleił na terenie wsi 12 ulotek zatytułowanych „Odezwa do Polaków” i „Odezwa”.

 

„Odezwa do Polaków” zawierała treść:
„Polacy, wzywam do boju o wolność Ojczyzny. Obudźmy się z uśpienia. Do boju już czas.
Polacy, Rosja rabuje nam wolność, zginiemy wszyscy, jeśli nie chwycimy za broń.
Idźmy śladami krwi naszych przodków. Musimy walczyć. Hasło: Warszawa-Lwów-Mordy w Katyniu. Smutny”

 

   Został zdekonspirowany w wyniku kontroli maszyn do pisania. Następnego dnia został zatrzymany. W czasie rewizji znaleziono przy nim jeden egzemplarz ulotki. Przy 30-stopniowych mrozach osadzony w piwnicy UB w Limanowej, był bity i torturowany oraz ukrywany przed rodziną, która nie wiedziała, gdzie jest i czy żyje, przez okres sześciu miesięcy trwania śledztwa. Prowadził je oficer śledczy PUBP w Limanowej chorąży Alfons Brodowicz. Równocześnie w domu wielokrotnie przeprowadzano rewizje, w czasie których wykryto i skonfiskowano brulion z wierszami, wycinki z gazet, wykaz członków PZPR i ZMP w SPR w Łososinie Górnej. Cała rodzina pozostawała pod nadzorem funkcjonariuszy UB. Także brat Józef został zatrzymany i był przesłuchiwany.

   Kazimierz Dutka przyznał się do produkcji, kolportażu i rozpowszechniania ulotek nawołujących do walki zbrojnej przeciwko Związkowi Radzieckiemu i przypisujących Rosjanom mord katyński. Ponadto zarzucono mu sporządzenie i przechowywanie fałszywych informacji na temat stosunków gospodarczych Polski Ludowej, represji czekających polską młodzież oraz godzących w sojusz polsko-radziecki. Po zakończeniu śledztwa został przewieziony w kajdanach pociągiem z więzienia w Nowym Sączu do Sądu Wojewódzkiego przy ul. Senackiej w Krakowie. Tu został osądzony i skazany z art. 23 §1 i art.24§1 dekretu z 13 czerwca 1946 roku o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa na trzy lata i osiem miesięcy więzienia  oraz z art. 31 na łączną karę trzech lat więzienia. W akcie oskarżenia oficer śledczy WUBP w Krakowie ppor. S. Kurzawski napisał: „Oskarżony przestępstwa powyzszego dokonał w czasie gdy świat pracy, w szczególności klasa robotnicza, w Polsce Ludowej, w oparciu o pomoc Związku Radzieckiego, realizuje w codziennym wysiłku wielkie zadania Planu 6-letniego. W tym czasie oskarżony rozpowszechniał wspomniane ulotki, które u mniej świadomych obywateli mogły zachwiać zuafanie do pierwszego obrońcy pokoju, jakim jest Związek Radziecki. Oskarżony jest absolwentem szkoły średniej, a więc człowiekiem świadomym znaczenia walki Związku Radzieckiego o utrwalenie pokoju na świecie, a mimo to przestępstwo opisane popełnił. Czynem tym oskarżony dał wyraz swego wrogiego stosunku do przyjaźni narodów polskiego i radzieckiego i z tych względów przestępstwo oskarżonego jest tym karygodniejsze”. Na rozprawie głównej oskarżyciel publiczny prokurator wojewódzki wniósł o przykładne ukaranie. W uzasadnieniu sentencji wyroku przewodniczący Sądu Wojewódzkiego sędzia A. Późniaczek, napisał: „W tym stanie rzeczy Sąd przyjął winę oskarżonego za udowodnioną.Oskarżony jest człowiekiem dorosłym, inteligentnym i musiał sobie zdawać sprawę ze swojego postępowania [..]. Niedoświadczenie to spowodowało, że oskarżony dał się wziąć na lep wrogiej propagandy. Czyn oskarżonego jest wysoce szkodliwy. Oskarżony jako człowiek młody miał mozliwość kształcenia się, bo, jak sam wyjaśnił, przyjęty został na uniwersytet. Oskarżony, w chwili gdy realizuje się gigantyczne zadania Planu 6-letniego, zamiast częścią swej pracy przyczynić się do zrealizowania tego planu, czynem swym powoduje to, że demobilizuje mniej uświadomione jednostki”.

   W toku apelacji do Sądu Najwyższego w Warszawie wyrok utrzymano w mocy, ale w następstwie amnestii zmniejszono go do półtora roku więzienia. Kazimierz Dutka rok i sześć miesięcy spędził w ciężkim więzieniu w Nowym Sączu. Po odbyciu kary wrócił do domu kompletnie wyczerpany i wyniszczony. Był nadal inwigilowany. Z trudnością otrzymał pracę przy wywożeniu popiołu i żużlu z pieca w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Nowym Sączu. Równocześnie uczył się wieczorowo w Technikum Kolejowym. Po ukończeniu technikum studiował przez trzy lata na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej. Uczestniczył następnie przy odbudowie Głogowa, doszczętnie zburzonego przez Niemców podczas wojny. Pracował na kierowniczych stanowiskach w Miejskich Zakładach Budowlanych w Zielonej Górze i w Głogowie.

   Zmarł przedwcześnie z powodu wyniszczenia organizmu przez przeżycia więzienne 8 sierpnia 1994 roku. Został pochowany na cmentarzu w Głogowie.
W roku 1967 zawarł związek małżeński z Urszulą Ewert. Miał dwoje dzieci: córkę Marię (zamężna Bella) i syna Andrzeja.

 

 

Autor: Michał Dutka, brat śp. Kazimierza Dutki.

 

Fotografie i dokumenty pochodzą z archiwum rodzinnego pana Jana Dutki z Moczarek, brata śp. Kazimierza.
   Michał Dutka, wracając po pracy z PZGS, pieszo gościńcem do domu, doswiadczał drwin Bezpieki. Pędzący z szybkością odkrytymi gazikami ubowcy, zwalniali i drwiąco wołali:
„Pozdrowienia od brata Kazka!”
Ubowcy znali Michała, bo pracował w PZGS w Limanowej, i wiedzieli, że Kazek odsiaduje politycznie wyrok trzech lat w sądeckiej katowni.
Gdy Kazek przebywał jeszcze w katowni limanowskiego UB, na trzaskających mrozach, Michał wykorzystując pewne znajomości, próbował przemycić dla Kazka paczkę z odzieżą. Ale znajomi zwrócili paczkę.


Na fotografiach poniżej rodzice Kazimierza Dutki „Smutnego”:

 

Matka Anna Dutka z d. Sułkowska urodzona w roku 1899

 

Ojciec Kazimierz Dutka Senior ur. w 1899 roku, brat porucznika Jana Dutki

 

Fotografia z uroczystości I Komunii Świętej – rocznik ur. 1934. Kazimierz Dutka stoi w drugim rzędzie, czwarty z lewej. Na pierwszym planie ks. Żyrkowski, z lewej wychowawczyni pani Dziubowa, z prawej- kierownik Szkoły Powszechnej w Sowlinach Franciszek Skoczeń, były legionista.

 

 

Na fotografii autor wspomnień Michał Dutka (pierwszy z lewej), brat śp. Kazimierza, zastępca Komendanta Związku Legionistów Polskich w Krakowie. Pierwszy z prawej - major Krystian Waksmundzki, Komendant Związku Legionistów Polskich "Oleandry" w Krakowie.

 

Grobowiec rodziny Dutków na cmentarzu w Głogowie - miejsce wiecznego spoczynku śp. Kazimierza Dutki i jego małżonki Urszuli

 

Na fotografii brat śp. Kazimierza Dutki "Smutnego" - Józef Dutka.

 

Śp. Józef Dutka (*1931 †2004) Urodził się w Boże Ciało, a zmarł w Świętego Mikołaja. Wybitny sportowiec! Sprężysty! Legenda Limanowej! Brat Kazimierza Dutki. Podczas odbywania słyżby wojskowej w Jednostce Łączności w Wałczu, zatrzymany i przesłuchiwany w związku ze sprawą brata, o czym nie wiedział. Technik budowlany i projektant z uprawnieniami budowlanymi. Czasowo projektant w Komórce Projektowej Urzędu Miasta w Limanowej, pełniący obowiązki po. Architekta Miejskiego. Długoletni pracownik na kierowniczych stanowiskach MPGK i Spółdzielni Mieszkaniowej w Limanowej. Inwigilowany z braku przynależności do PZPR. Nie należał do żadnej partii politycznej. Natomiast należał do Sodalicji Mariańskiej. Wraz z proboszczem parafii w Sowlinach księdzem Władysławem Ślękiem, sobie tylko znanymi ścieżkami, czynił starania na szczeblu wojewódzkim, o budowę kościoła w Sowlinach. Jako pełniący obowiązki po. Architekta Miejskiego wrysował lokalizację Kościoła w planie zagospodarowania przestrzennego Limanowej. Gdy władze lokalne się spostrzegły, szybko wybudowały na tym miejscu Zajazd, który później spłonął i do tego czasu straszy swym wyglądem. Człowiek honoru! Człowiek prawdziwy! Wysokiej kultury i urody! Uzdolniony muzycznie! Wybitny sportowiec! Postawny, sprężysty, zawsze elegancki! Legenda Limanowej! Reprezantacja rodu Dutków. "Pan ma w sobie coś takiego, co każe Pana szanować" - mawiał pan drogomistrz Janczy z Krzyżowej.

 

Autor: Brat Jan Dutka

 

 

Wizyta ubowca


Do biura Komórki Projektowej w Urzędzie Miasta przychodzili różni ludzie. Zdarzyło się, że przyszedł także ubowiec. Rozmawiano o różnych sprawach. Rozmowa zeszła także na temat księży, których krytykowano. Wtedy wtrącił się Józef Dutka i powiedział: „Słuchajcie, księża to są mądrzy i wykształceni ludzie”. „Tak?” Zapytał ubowiec: „A jak się Pan nazywa?” „Dutka Józef”. A gdzie pan pracuje? Tutaj. Ale gdzie tutaj? W Komórce Projektowej. Ale jak się pan nazywa? Dutka Józef.
Wtedy ubowiec wyciągnął z kieszeni notes i długopis, i sobie zapisał. Na trzeci dzień już tutaj Dutki Józefa nie było.

 


Za Józefem Dutką powtórzył jego brat Jan Dutka.

 

 

Poniżej fragmenty dokumentu zatytułowanego „Sprawozdanie 10-cio dniowe pracy operatywnej PUBP. Limanowa, od dnia 10. II . 52r. do dnia 19. II. 52.” przesłanego do Szefa wojewódzkiej Bezpieki w Krakowie. W rozdziale V „Areszty” meldunek o aresztowaniu Kazimierza Dutki.

 

 

 

Za garść ulotek i brulion wierszy ubeccy kaci – bolszewicy zniszczyli życie młodemu patriocie.

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem