JABŁONIEC 1914
Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej
Aktualności
dodano: 10-08-2016 19:42:22,
odsłon: 356
PL
Fenomen Derenku
„Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo” – Jan 2, 13-25

   Zbliża się upragniona niedziela, kładąca kres całotygodniowej harówce, a wraz z nią perspektywa świątecznego luzu i wypoczynku we własnym domu, który przez tydzień pełni funkcję hotelu. Są obietnice, z reguły bez pokrycia, spędzenia więcej czasu z rodziną, bo akurat na weekend zjechały do domu dzieci, pracujące „we świecie”. Co zatem sprawia, że - choć utrudzony - zrywam się w niedzielny świt i ruszam na południe w towarzystwie przyjaciół? Na Słowację, do gorących źródeł i termalnych basenów? Nad Balaton? Do Chorwacji? Gdzie tam! Przez cztery godziny i dwie granice podążam na odludny płaskowyż, skąpany w lipcowym słońcu, do  rumowisk i gruzów znaczących niegdysiejsze ludzkie siedziby. Podobne miejsca można bez trudu zlokalizować w rodzinnym Beskidzie Wyspowym, Gorcach czy Bieszczadach. To prawda. Podobne, ale nie takie jak Derenk!

   Jaka moc sprawia, że kilkuset pątników, młodych i starych, o różnym statusie społecznym i pochodzeniu, religii i wykształceniu, z Miszkolca i Budapesztu, Krakowa i Katowic, Spisza i Beskidów, Kotliny Panońskiej i Średniogórza Północnowęgierskiego, podejmuje trud pielgrzymowania w czterdziestostopniowym upale na południowy stok Góry Alsó, by tam zatopić się w modlitwie i zadumie? Wszak by uczestniczyć w niedzielnej mszy świętej nie trzeba pędzić kilkaset kilometrów, bo pod ręką jest świątynia w rodzinnej  parafii z wygodną ławką w nawie głównej. Uścisnąć dłoń przyjaciela też można w bardziej komfortowych warunkach i atrakcyjniejszej scenerii.

   Co jest siłą sprawczą tego wszystkiego? Odpowiedź skrywa magia Derenku.

   Więcej tu znaków zapytania, aniżeli klarownych odpowiedzi. Tak oto jawi się tajemnica Derenku.

   Derenk to stara osada, położona w niezwykle malowniczej okolicy, pośród gór i lasów Pogórza Aggtelek, na południowym stoku góry Alsó, na dzisiejszym pograniczu węgiersko-słowackim. Tereny te, bogate w źródła krasowe, należą do węgierskiego Parku Narodowego Aggtelek. Lokacja osady tonie w mrokach średniowiecza, a jej rodowód jest najprawdopodobniej słowiański. Porastające stoki okolicznych wzgórz krzewy derenia dały nazwę tej osadzie. W XIII wieku okolice te zasiedliły ludy węgierskie. Spisy przeprowadzone w I połowie XV wieku potwierdzają, że wieś była liczna i dobrze prosperująca. W 1711 roku epidemia cholery spustoszyła osadę; znaczna część mieszkańców wymarła, a reszta uciekła. Krajowe spisy przeprowadzone w pierwszym dwudziestoleciu XVIII wieku klasyfikowały wieś jako niezamieszkałą. Właściciele tychże dóbr, z rodu książąt  Esterhazych, zadbali o napływ nowych osadników. W latach 1717 – 1720 wieś została ponownie zasiedlona przez polskich górali. Archiwalne dokumenty jednoznacznie potwierdzają, że przybyły tu polskie rodziny ze Spisza i Podhala, a dokładniej z Bukowiny Tatrzańskiej, Białki Tatrzańskiej i Czarnej Góry. Na początku XIX wieku wieś liczyła około pięciuset mieszkańców. W 1936 roku okolice te przejął na własność Węgierski Skarb Królewski. Założono rezerwat i wytyczono tereny łowieckie. W 1938 roku rozpoczęto akcję likwidacji osady Derenk i przeniesienia jej mieszkańców do nowych miejsc zamieszkania. Stało się to na polecenie regenta Królestwa Węgier Miklósa Horthy’ego. W 1943 roku osada przestała ostatecznie istnieć; domy, a także kościół rozebrano i przewieziono w inne miejsca przesiedlenia. Polska wspólnota Derenczan została rozproszona, ale poczucie tożsamości i tęsknota za górską osadą pozostały.

   Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia potomkowie Derenczan przystąpili do restytucji swojej rodzinnej wsi w wymiarze symbolicznym i duchowym. Postanowili raz w roku spotykać się na Mszy Świętej celebrowanej w miejscu wyburzonego kościółka. Pierwszy po wojnie odpust w Derenku odbył się w 1993 roku, a rok później, na miejscu nieistniejącej drewnianej świątyni, stanął kamienny krzyż z zamurowanym starym oryginalnym kluczem do jej drzwi. Obok postawiono kaplicę z kamienia. Uporządkowano także stary cmentarz, leżący nieopodal  tego miejsca. Od 1998 roku, przesiedleńcy z Derenku uzyskali wsparcie Ogólnokrajowego Samorządu Mniejszości Polskiej na Węgrzech. W 2005 roku przystąpiono do zabezpieczenia i odbudowy budynku szkoły wiejskiej. Zrujnowany budynek szkoły był jedynym trwałym śladem po osadzie. W latach późniejszych oznakowano część dawnych gospodarstw chłopskich, odnowiono cmentarz, pojawiły się publikacje i wystawy.

   Doroczny odpust w Derenku to świadectwo pamięci i hołd wielu pokoleniom osadników, którzy się tu rodzili, żenili, uprawiali rdzawą górską ziemię, wychowywali dzieci ucząc je pacierza po polsku, umierali. Ich świat legł w gruzach w brutalnych okolicznościach równo siedemdziesiąt lat temu, lecz nie odszedł w niepamięć. Ożywia się  w ostatnią niedzielę lipca, we wspólnej modlitwie Polaków i Węgrów, których sercami zawładnął Derenk bez reszty.

 

                                                                                                              Marek Sukiennik

Limanowskie Stowarzyszenie Historii Ożywionej Jabłoniec 1914
Adres: ul. T.Kościuszki 6, 34-600 Limanowa
KRS: 0000485295
NIP: 7372203252
REGON: 122988528
Partnerzy:
Ta strona wykorzystuje pliki cookies i inne technologie. Korzystając z witryny wyrazasz zgodę na ich używanie.Dowiedz się więcejRozumiem